Nocny problem

Witam,
zwracam się do Was z prośba o pomoc bo już nie wiem do czego się przyczepić.

o 4 nad ranem dostałem milutkiego maila iż serwer zrobił sobie ała. krotko po tym przyszedł kolejny z dostępem do rescue oraz informacja ze serwer bangla ..

z samego rana zabrałem się wiec do roboty.
standardowo fsck na obydwu partycjach reboot do hdd nic …
zpowrotem rescue pro sprawdzanie konfiguracji, kernela etc… ponownie nic.
reboot do vkvm: serwer wstał.
reboot do hdd serwer leży.

macie jakieś sugestie? logi w zasadzie czyste, awaria wygląda na wyciągniecie kabla zasilania przez technika.

a serwer jak nie wstawał tak nie wstaje, próbowałem dobić się również do eth1 może technik kabelek przepiął. rezultat żaden.

pozdrawiam
korall